Kupujesz samochód i przeglądasz oferty. Atrakcyjna cena, bogate wyposażenie, nowoczesny design – ale na tabliczce widnieje chińska marka samochodów, więc pojawia się ta jedna myśl: a jak z bezpieczeństwem?. To pytanie zadaje sobie coraz więcej polskich kierowców, bo samochody z Chin na polskim rynku przestały być ciekawostką, a stały się realną alternatywą. Odpowiedzi szukaliśmy tam, gdzie nie ma miejsca na marketing – w niezależnych testach zderzeniowych Euro NCAP i C-NCAP.
Czy chińskie auta są bezpieczne?
Krótka odpowiedź: tak, pod warunkiem że mówimy o konkretnych modelach, a nie o „chińskich autach” jako jednorodnej kategorii. Bo tak jak wśród europejskich producentów jedne modele wypadają w testach lepiej, a inne gorzej – tak samo jest z markami z Chin. Różnica polega na tym, że tempo poprawy jest tu ogromne. Jeszcze dekadę temu wyniki bywały niepokojące, dziś wiele modeli zdobywa cztery i pięć gwiazdek Euro NCAP, bijąc przy tym uznane europejskie konstrukcje.
Producenci tacy jak BYD, Geely czy BAIC inwestują miliardy w zaawansowane struktury nadwozia, systemy autonomicznego hamowania, asystenty pasa ruchu i ochronę pieszych. Nie chodzi już tylko o to, żeby zdać test – chodzi o to, żeby wypaść w nim jak najlepiej, bo to przepustka na europejski rynek. Warto też zwrócić uwagę na marki takie jak BESTUNE, które budują swoją pozycję właśnie w oparciu o solidne wyposażenie w systemy bezpieczeństwa.
Jak chińskie SUV-y wypadają w testach zderzeniowych?
Najświeższe wyniki testów bezpieczeństwa – zarówno europejskiego Euro NCAP, jak i chińskiego C-NCAP – mówią same za siebie. Polestar 3 – szwedzka marka należąca do chińskiego koncernu Geely – uzyskał w Euro NCAP najlepszy wynik w kategorii ochrony dzieci od dziewięciu lat. BYD Sealion 7 potwierdził, że elektryczne SUV-y z Chin radzą sobie na równi z europejską konkurencją. Geely EX5 pokazał z kolei, że mniej znane w Polsce marki potrafią zaskakiwać pozytywnie tam, gdzie liczy się konstrukcja nadwozia i systemy aktywnego bezpieczeństwa.
Równie ciekawie prezentują się wyniki C-NCAP, czyli chińskiego odpowiednika Euro NCAP. To tam testowany był m.in. BAIC Beijing X55II (sprzedawany w Polsce jako BAIC 5), który zdobył 5 gwiazdek z wynikiem 92% w ochronie pasażerów i 92% w bezpieczeństwie aktywnym – przy średniej testowanych modeli wynoszącej zaledwie 79,5%. Właśnie takie modele można zobaczyć i przetestować w Salonach Kanclerz – salonie chińskich samochodów Polsce, w którym samodzielnie sprawdzisz, że wysoka ocena w testach zderzeniowych to nie tylko liczba na papierze.
BAIC i BESTUNE – co oferują marki dostępne w Salonach Kanclerz?
Skoro już wiemy, że chińskie samochody na polskim rynku nie mają się czego wstydzić w testach zderzeniowych, warto przyjrzeć się bliżej modelom, które można zobaczyć i przetestować w naszym salonie. Jedną z propozycji są auta BAIC. To marka z ponad sześćdziesięcioletnią tradycją – należy do jednego z największych koncernów motoryzacyjnych w Chinach. Modele dostępne w Polsce, takie jak BAIC 3, BAIC 5, BAIC 7, BAIC BJ30 czy BAIC BJ60 wyposażone są w wielopunktowe poduszki powietrzne, systemy autonomicznego hamowania, asystenta pasa ruchu i kamery 360°. Wspomniany wynik 5 gwiazdek w C-NCAP nie jest przypadkiem – to efekt konstrukcji nadwozia z wielokierunkowymi ścieżkami rozpraszania energii zderzenia.
Kolejną propozycją w Salonach Kanclerz jest BESTUNE. To marka należąca do koncernu FAW – jednego z pionierów chińskiej motoryzacji. Modele takie jak BESTUNE T77, T90 czy sedan B70 stawiają na bogate wyposażenie w systemy bezpieczeństwa już w bazowych wersjach: ABS, ESP, asystent hamowania awaryjnego, czujniki martwego pola i monitorowanie uwagi kierowcy. Dla kogoś, kto rozważa chiński samochód BAIC lub BESTUNE, to ważny sygnał – atrakcyjna cena nie oznacza kompromisów w kwestii ochrony pasażerów.